• Świat się kurczy

    Zima była okrutna dla mojej percepcji. Wiosna nie chciała przyjść tak długo i trwała tak krótko, że jak się już wreszcie odhibernowałam przywaliłam głową prosto w lato. I niech tak będzie. Wstaję, otrzepuję się i powracam by pogadać na tematy rożne, które przyjdą nagle, nieoczekiwanie spadną mi pod nogi a ja się o nie z radością potknę i podniosę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wakacje w Narnii

    Pojechać do Sandomierza, a wylądować w Narnii? To trudna sztuka, ale do zrobienia. Wystarczy nie być wcześniej w Sandomierzu i trafić tam, gdy miasto spowija mgła. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jesień

    Lubię jesień. To najpiękniejsza pora roku. Z takim stwierdzeniem spotykam się niezwykle często. I za każdym razem wzdrygam się na samą myśl. Jesień jest podła. Jesień mnie osłabia. Jesień odbiera mi energię, zarówno fizyczną, jak i umysłową. Nic mi nie idzie. Wpadam w marazm, z którym co roku staczam nierówną walkę i nigdy nie wygrywam. Kolorowe liście w blasku słońca? Może w Barcelonie albo Lizbonie, w Warszawie szarość obezwładnia. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie myśleć

    Jako wierny i zawzięty kibic tenisa ożywam, gdy w telewizji transmitują turnieje wielkoszlemowe. Na zaczepki smsowe :"skype?", odpowiadam przyjaciółce: "tenis" i ona już wie, że choć często korzystamy z tej metody komunikacji, nie może na mnie liczyć w ciągu najbliższych kilku dni, a czasem tygodni. Fascynuje mnie ten sport, nie tylko ze względu na emocje, jakie niosą same rozgrywki, ale również zawiłości psychologiczne. Paradoksalnie kort (i sport w ogóle) ma wiele wspólnego ze sceną. Podstawowa zasada - nie myśleć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W upale myśli parują

    Przez ostatnie dwa (trzy?) tygodnie zastanawiałam się nad tym, dlaczego hymny państwowe są tak potwornie nudne i podobne do siebie. Olimpiada pozwoliła mi usłyszeć ich wiele a jeden był gorszy od drugiego. Kiedy w kolejnej dyscyplinie wygrał Jamajczyk, pomyślałam sobie: o! wreszcie coś się zadzieje. Wreszcie naprawdę się będzie można ucieszyć z medalu. Ale jak to? Hymnem Jamajki nie jest "No woman, no cry"? Co więcej utwór nie ma nic a nic wspólnego z reggae?? Skandal… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Poopenerowo 2

    No dobra. Było o rozpraszaczach festiwalowych, teraz będzie o tym, co najistotniejsze - o muzyce. Wiem, że temat jest już dla niektórych mało aktualny, biorąc pod uwagę ile się od tamtej pory wydarzyło i nadal dzieje (patrz chociażby Off), ale mnie tam nie było, więc jeszcze pociągnę chwilę Openera, a nuż kogoś to zainteresuje. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Poopenerowo

    Starzeję się. To wniosek, który wysnułam już w zeszłym roku, ale postanowiłam go zignorować. No bo jak tu nie pojechać i nie brodzić w błocie przez kilka godzin dziennie, skoro i Bon Iver, i Jamie Woon, i M83, i Bjork, i Bat For Lashes, i Janelle Monae, i cała masa innych spektakularnie zapowiadających się przeżyć. Nie może mnie tam zabraknąć! CZYTAJ WIĘCEJ